Odsłonięcie monumentu Jana Karskiego w Izbicy

Pani Wiesława Kozielewska-Trzaska odsłania monument poświęcony pamięci Jana Karskiego w Izbicy.

Dziś w Izbicy miało miejsce uroczyste odsłonięcie monumentu poświęconego pamięci Jana Karskiego, który – jak głosi inskrypcja wyryta w kamieniu – „jako emisariusz państwa podziemnego w październiku 1942 roku przedostał się do getta-obozu tranzytowego w Izbicy, skąd wywożono Żydów do niemieckich obozów zagłady w Bełżcu i Sobiborze”.
Na uroczystość przybyło wielu mieszkańców Izbicy oraz zaproszeni przez lokalny Samorząd goście, m.in.: bratanica Jana Karskiego – pani doktor Wiesława Kozielewska-Trzaska wraz z mężem Jerzym Kozielewskim, doradca prezydenta Andrzeja Dudy – Tadeusz Deszkiewicz, pani poseł Teresa Hałas, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, starosta krasnostawski Janusz Szpak, pani burmistrz Krasnegostawu Hanna Mazurkiewicz, przedstawiciel Towarzystwa Jana Karskiego Dariusz Sienkiewicz, biskup Mieczysław Cisło, miejscowy proboszcz Jarosław Wójcik i przedstawiciele środowisk żydowskich: pan Eli Zolkos i pani Luba Matraszek.
Odsłonięcia monumentu dokonała pani Wiesława Kozielewska-Trzaska.

Mija właśnie 75 lat od bohaterskiego czynu Jana Karskiego. W październiku 1942r. Karski dostał się na teren obozu przebrany w mundur ukraińskiego strażnika. Dzięki temu mógł później powiedzieć Roosveltowi: „Ja to widziałem. Zobaczyłem sposób eksterminacji narodu żydowskiego”.
W tym miejscu jawi się przed nami wstydliwa i niewyjaśniona karta w historii, bowiem ani Wielka Brytania ani USA nie zrobiły nic, aby zapobiec nadchodzącej zagładzie.

 

 

Oczywiście dla każdego wnikliwego badacza historii postawa Wielkiej Brytanii i USA nie jest jakąś niewyjaśnioną tajemnicą. Nie jest też prawdą, że Jan Karski był pierwszym, który zameldował aliantom o zagładzie Żydów.

W tym miejscu pozwolę sobie zamieścić trzy cytaty z książki Spotwarzona przeszłość autorstwa Romana Kafla.
„Niespotykanych rozmiarów ludobójstwo w Polsce nie było żadną tajemnicą, jak dzisiaj wielu kłamliwie utrzymuje. Jak wynika z dokumentów, chociaż Polacy uczynili wiele w celu informowania światowej opinii publicznej, nie byli oni jedynym źródłem informacji. Tych źródeł było o wiele, wiele więcej.
I chociaż na bieżąco informowani byli zarówno Alianci, jak i Światowe Żydostwo (o czym później), nikt nie spieszył się zbytnio z żadną akcją pomocy. „

„Tak na marginesie, obserwując życie sławnego kuriera z Warszawy prof. Jana Karskiego, który od wojny obwożony jest po świecie i pokazywany za pieniądze jako ten, który pierwszy przywiózł wiadomość o Holokauście do wolnego świata … myślę o Brandcie i innych kurierach – zarówno Żydach jak i Goim – tych co padli i tych, co przeżyli, ale nie istnieją – bo zapomniani… I myślę – co za szczęście miał nasz bohater, że korzystał tylko z polskich kanałów przerzutowych… Zastanawiam się tylko … czy do niego to już dotarło, czy jeszcze nie?.. „

„Wielu kurierów w swoich wspomnieniach powtarza tę samą zdumiewającą obserwację. Ich relacje były przyjmowane z niedowierzaniem i nawet bardzo często z irytacją w głosie zarzucano im kłamstwo. Dotyczy to kurierów i Żydów i Goim; to samo wspominają dyplomaci. Skąd brała się ta niewiara w relacje naocznych świadków? Samo to jedno zjawisko powinno doczekać się dogłębnej analizy historycznej.
Mnie wydaje się po prostu, że zastosować powinniśmy puentę starej i dobrze znanej „Bajki o Lisku i Kogutku”. Otóż przywódcy Światowego Żydostwa w dążeniach do swych celów tyle razy i na przestrzeni tak długiego okresu czasu posługiwali się przesadą, pozorną rzeczywistością, wyolbrzymianiem istniejących i stwarzaniem fikcyjnych faktów na użytek propagandowy, że w momencie, kiedy przyszła rzeczywista potrzeba – uznali ją za … mistyfikację. Wydawało się im, że ich współbracia stosują te same co oni metody, tym razem wobec nich, w celu wymuszenia pożądanych zachowań i – co najważniejsze – ogromnych funduszy.
Na użytek świata sprokurowali tyle „pogromów”, „zoologicznego antysemityzmu”, manifestacyjnych pogrzebów nieistniejących „ofiar pogromów”, że kiedy wydarzyły się one naprawdę i to w horrendalnych rozmiarach, doskonale znając swoje przewrotne metody działania po prostu … raportom o nich nie dali wiary.”

Oczywiście zachęcam do przeczytania całej książki, która w formacie pdf znajduje się pod adresem:
https://jozefbizon.files.wordpress.com/2013/08/spotwarzona-przeszlosc_roman_kafel_pdf_do_druku_dwustronnego.pdf

Zacytowane fragmenty pochodzą odpowiednio ze stron: 69, 78, 91.

Szukajcie prawdy, a prawda was wyzwoli.
(por. J 8, 32)

Udostępnij